Troszkę przemyśleń o sile gry w końcówkach...

Rozważania nad sensem studiowania gry końcowej

Szukałem kiedyś dobrego materiału na artykuł, w którym mógłbym zachęcić juniorów do aktywnego studiowania teorii gry końcowej. Potrzebna mi była partia, w której zawodnik, lepiej rozumiejący specyfikę gry końcowej, wygrywa z łatwością końcówkę, w której początkowa ocena pozycji jest dla niego niekorzystna. Ponieważ osobiście nie uczestniczyłem od paru lat w turniejach gry bezpośredniej, nie mogłem skorzystać z własnego dorobku. Partie korespondencyjnie nie są dobrym materiałem do podobnych rozważań (a tylko takie grałem przez ostatnich kilka lat), gdyż większość posunięć wykonywana jest za pomocą silnika szachowego. Brakowało mi więc przekonywującego źródła.

W czerwcu 2010 roku zostałem namówiony do gry w Szachowych Mistrzostwach Słupska Seniorów rozgrywanych tempem P90. Na rundę przed końcem zapewniłem sobie zwycięstwo w turnieju, więc do ostatniej partii przystąpiłem mocno rozluźniony. Po bezpretensjonalnym rozegraniu debiutu (uzyskałem jednak przewagę) przeprowadziłem spektakularną kombinację, której poprawność i zasadność pozostawia wiele do życzenia (delikatnie mówiąc, kombinacja była niepoprawna, przeoczyłem jeden, ale za to kluczowy wariant). Przeciwnik odrzucił ofiarę i zagrał dokładne posunięcie, które sprowadziło grę do trochę lepszej dla niego końcówki.

Niniejszy artykuł ma za zadanie pokazać sytuację, w której lepsza znajomość końcówek pozwala odnosić zwycięstwa nawet w mało obiecujących pozycjach. Dodatkowo, przykład ukazuje w jaki sposób walczyć o przewagę i bronić się, w sytuacji, gdy jedna ze stron posiada oddalonego wolnego pionka.

Narkun Michał - Mosakowski Mieczysław

Szachowe Mistrzostwa Miasta Słupska Seniorów 2010, runda 9, 29.06.2010

Narkun - Mosakowski

Powstała końcówka wieżowa, w której czarne posiadają przewagę wynikająca z lepiej ustawionej i aktywniejszej wieży oraz zaawansowanego pionka "b", który w razem ze swoją figurą ogranicza dość znacznie poczynania białych. Patrząc jednak obiektywnie, pozycja powinna przy dobrej grze białych zakończyć się remisem, gdyż posiadają one aktywniejszego króla.

36...Wc7

Oczywiście nic nie daje: 36...Wa2 37.We2 Pozycja jest równa, białym nic nie grozi.

37.We2 Wc2

Nie wiem co chciał zyskać przez to przeciwnik?! Pułapka na poziomie piątej kategorii szachowej...

38.Ke3

Na wymianę się nie nabrałem. ;)

38...Wc1 39.Wd2 Wg1

No i w tym momencie zaczynają się dziać ciekawe rzeczy. Ponieważ przeciwnik nie wykazuje pomysłowości w rozgrywaniu tej partii, postanowiłem troszeczkę namieszać, zachowując pozycyjne szanse na remis.

40.Wd3!?

Oczywiście najdokładniejsze było proste 39... Kf3.

40... Wxg4 41.Kf3 Wg1?!

Lepsze było: 41...Wh4 42.Kg3 g5 43.fxg5 hxg5 44.Wxb3 We4 45.Wb5 Kg6 46.h3 Kf5 47.Wb7 Kg6 Nie wiadomo jak grac to czarnymi na wygraną. Aktywna biała wieża i oddalony wolny pion rekompensują pionowe słabości białych.

42.Wxb3 Kg6?!

Wiadomo, że w końcówkach należy dążyć do uaktywnienia swojego króla poprzez centralizacje. Gdzie jednak dąży czarny monarcha? Na "f5" nie wejdzie, a próba marszu po pionka "h" skończy się dla niego tragicznie. Należało próbować forsować pionki na królewskim skrzydle. Czarne posiadają tam 4 pionki, przy 3 pionkach białych. Czyżby czarne nie pamiętały, że głównym zadaniem w końcówkach jest stworzenie wolnych pionków i doprowadzenie ich do linii przemiany?! 42...g5 43.fxg5 hxg5 44.Wb7 Kg6 45.b4 (45.Ke4? Wg2 46.b4 Wxh2 47.Kf3 Wh3+ 48.Ke2 Wb3 49.Kf2 g4 z szansami na wygraną.) 45...We1 46.Wb5 Kf5 47.Wb7 Kxe5 48.Kf2 Wb1 49.Wxf7 Wxb4 50.Kg3 Ke4 51.Kg4 z remisem.

43.Ke4! We1+ 44.We3 Wb1 45.Wg3+ Kh7

45...Kh5!? Teraz czarne musiałby grac bardzo uważnie: 46.Wxg7 Wxb2 47.Wxf7 Kg4! (47...Wxh2? 48.Wf6 Białe połączone pionki zwyciężą.) 48.Wg7+ Kh5 Nie można pozwolić białym na postawienie wieży na polu "g6". 49.We7 Wb4+ 50.Ke3 Wb3+ 51.Kd4 Wb4+ 52.Kc5 Wxf4 53.Kd6 Wa4 Wieża zajęła dłuższa cześć szachownicy, król czarnych jest w krótszej. Podobne pozycje analizowałem w poprzednich artykułach. 54.Kxe6 Kg6 55.Wd7! Wa6+ 56.Wd6 Wa7 57.Wb6 h5 58.h4 Wa5 59.Kd7+ Kg7 60.e6 Wa7+ 61.Kd6 Kf6 z remisem.

46.b3

Jeżeli wierzyć Awerbachowi, to lepiej mieć w takich pozycjach wieżę z boku pionka, niż przed nim. W swojej doskonalej książce poświęconej końcówkom zaleca, aby wolny pionek był prowadzony przez króla, a wieża zajęła się innymi zadaniami.

46...Wb2 47.h3 g6 48.Kd4!

Król idzie pomóc swojemu pionkowi.

Analiza końcówki wieżowej

48...Wc2?

Czemu ma to służyć? Lepiej było próbować poprawić położenie swojego króla forsując pionki na skrzydle hetmańskim. Jednym z planów obronnych w podobnej strukturze jest kontra na przeciwległym skrzydle, gdzie nie ma białego króla. Słabsza strona za wszelką cenę dąży do stworzenia wolniaka, następnie oddaje swoją wieżę za pionka "b" i wykorzystuje to, że biały król oddalony jest od królewskiego skrzydła. 48...g5!! 49.fxg5 hxg5 50.Kc3 We2 51.Wxg5 Kh6 52.h4 We3+ 53.Kb4 (53.Kc4 We4+ 54.Kc5 Wxh4 55.Wg1 Wh5 56.Kd6 Wh4 57.Kc5 Wh5 58.b4 Wxe5+ 59.Kc6 We4 60.Wb1 Wc4+ 61.Kd7 Wd4+ 62.Kc7 Wc4+ 63.Kb7 f5 64.b5 f4 65.Ka6 f3 66.b6 f2 67.b7 Wb4! 68.Wf1 Wb2 69.Ka7 Wa2+ 70.Kb6 Wb2+ z remisem.) 53...Wh3 (53...We4+ 54.Kc5 Wxh4 55.Wg1 z pozycją jak w jednym z remisowych wariantów powyżej.) 54.Wg2 Kh5 55.Ka4 Wxh4+ 56.b4 We4 57.Wb2 Kg4 58.Ka5 Wxe5+ 59.b5 f5 60.Ka6 Wd5 61.b6 f4 62.b7 Wd8 63.b8H Wxb8 64.Wxb8 f3 65.Wb2 e5 66.Kb5 e4 67.Kc4 Kg3 68.Kd4 f2 69.Wxf2 Kxf2 70.Kxe4 remis.

49.b4!

Pionek idzie sam!

49...Kg7

Teraz ruch pionkiem "g" nic nie daje: 49...g5 50.fxg5 hxg5 51.Wxg5 Wh2 52.Wg3 Wb2 53.Kc5 Biały król doprowadzi dzielnego piechura do linii przemiany.

50.Wb3

Wieża prowadzi swojego pionka stojąc za nim! Jest to idealne pole dla wieży!

50...Wc6?

W zasadzie nie zmienia oceny pozycji, jednak jest to ruch, który zasługuje na uwagę, gdyż czarne dają białym dodatkowe tempa na forsowanie pionka. Czarne nie stosowały zasady, że wieża jest tym silniejsza, czym dalej stoi od atakowanego obiektu.

Król czarnych stoi za daleko, aby odegrać jakaś rolę w tej końcówce: 50...Kf8 51.b5 Ke7 52.b6 Wc8 53.b7 Wb8 54.Kc5 Kd7 55.Kb6 Białe zdobędą wieżę.

51.b5 Wb6 52.Kc5 Wb8 53.Kc6 g5

O pięć posunięć za późno! Każde tempo było na wagę złota.

54.Kc7 We8 55.fxg5 hxg5 56.Wf3

Taki mały pozycyjny manewr ułatwiający białym wygraną. W wygranych pozycjach czasami warto chwilkę poświecić na profilaktykę. Po natychmiastowym forsowaniu pionka czarne stwarzały kontrgrę i białe musiałby wykazać się jeszcze sporą dokładnością w dalszej grze. 56.b6 Kg6 57.b7 Kf5 58.b8H Wxb8 59.Wxb8 Kxe5 Teraz musiałbym grac uważnie, aby przypadkiem nie przegrać partii! 60.Kd7! f5 61.Ke7 Kd5 (61...Kf4 62.Kxe6 g4 63.h4! g3 64.h5 Kf3 65.Kxf5 g2 66.Wg8 z wygraną.) 62.Wb5+ Ke4 63.Kxe6 f4 64.Wxg5 f3 65.h4 wieża zostanie oddana za pionka "f", a biały piechur awansuje na hetmana.

56...Wf8

56...f5 (56... f6) 57.exf6+ Kf7 58.b6 e5 59.b7 e4 60.Wf5 e3 61.b8H Wxb8 62.Kxb8 e2 63.We5 Kxf6 64.Wxe2 Kf5 65.Wg2 No i biały król może spokojnie pomóc reszcie swojej armii.

57.b6 Kg6 58.b7

W tym momencie zawodnik grający kolorem czarnym podpisał kapitulację. Białe zwyciężyły.

Mój przeciwnik wykazał się totalnym brakiem znajomości końcówek, nie rozumiał powstających pozycji, grał bez konkretnego planu, jego posunięcia powoli i systematycznie pogarszały pozycję. Z lepszej końcówki powstała równa, następnie troszeczkę lepsza dla białych, a w 48 posunięciu szala przechyliła się gwałtownie na moją korzyść. Można się przyczepić, że zawodnik grający czarnymi posiadał tylko drugą kategorię, jednakże, czy w partiach silniejszych graczy nie odnajdujemy podobnych błędów? Specjalnie na początku nie wspomnieniem o wspaniałej książce Marka Dworeckiego "Tragikomedii w endszpilje" (Moskwa 2010, język rosyjski), w której autor zwraca uwagę na problem poruszony w tym artykule. Zainteresowane osoby zachęcam do lektury.